Główne menu

Zdrada męża – można wybaczyć, ale nie zapomnieć

To tak, jakbyś rozsypała się na drobniutkie kawałeczki i przestała na moment istnieć. Po chwilowym szoku zaczynasz się zbierać do kupy, ale jest już za późno, by znaleźć wszystkie brakujące części. Możesz próbować dopasować to, co z Ciebie zostało, jak cholerną układankę składającą się z milionowych elementów, ale to już się nie udaje. Elementy stają się ostre i tępe, znika ich plastyczność. Po zdradzie bliskiej osoby już nigdy nie jesteś taka sama. Zdrada męża pozostawia w Tobie ranę, która przypomina, że sytuacja może się powtórzyć. Przestajesz wierzyć i w 100% ufać. Możesz co prawda przebaczyć, ale nigdy nie zapomnisz….Jak z tym żyć? I czy warto?

zdrada męża

Zdrada męża. Nie myl pojęć. Przebaczenie to nie zapomnienie

Gdy w naszym życiu zdarza się przykra sytuacja, pojawia się splot wątków, które odbierają nam wiarę w ludzi. Nic dziwnego, że jesteśmy prawdziwie wściekłe. Poprzysięgamy sobie, że nigdy już nie zaufamy, nie uwierzymy nikomu. I w tamtej chwili święcie w to wierzymy.

Jednak mija czas i zaczynamy rozumieć, że złość i rozczarowanie wcale nie uderzają w osobę, która zrobiła nam krzywdę, one zjadają nas od środka. Zabierają radość życia i unieszczęśliwiają.Bez przebaczenia nie sposób dalej żyć.

Z tego powodu po prostu warto wybaczyć drugiej osobie.

Wiele osób oburza się na ten fakt. Krzyczą, jak wybaczyć? Nigdy tego nie zapomnę!

Zapominają, że wybaczenie wcale nie łączy się z wymazaniem pewnych faktów z pamięci. Chodzi raczej o uwolnienie się od negatywnych myśli, od  tendencji do obwiniania siebie i całego świata, od przenoszenia rozczarowań na innych. Wybaczenie wcale nie wymusza na nas zapominania. Pozwala jednak iść dalej.

Jak kobiety radzą sobie lub nie radzą po zdradzie męża

Wiele kobiet gdy mierzy się ze zdradą męża, wyklucza możliwość dalszego wspólnego życia. Nawet jeśli mocno tego pragną, widzą, że to po prostu nie będzie możliwe. Wiedzą, że świadomość, że zostały tak potraktowane, będzie im zawsze towarzyszyła, że nie będą w stanie na nowo zaufać, otworzyć się, oddać swojego ciała i umysłu. Istnieje w nich tak silna blokada, że jedyne rozwiązanie to odejść. I w przyszłości zbudować związek z kimś innym.

Nie brak również takich kobiet, które po zdradzie decydują się pozostać i każdego dnia walczą ze sobą, by wiecznie nie wypominać, by na każdym kroku nie kontrolować, nie rozdrapywać starych ran. Niestety często to się nie udaje i codzienność staje się nie do zniesienia. Nie tylko dla męża, ale również dla przypatrującym się temu wszystkiemu dzieci.

Choć nikt nie prowadzi statystyk, to wydaje się, że trzecia grupa jest najmniej liczna. To wszystkie te kobiety, które ze zdrady postanawiają wyciągnąć lekcję. To panie mające obok siebie świadomych partnerów, którzy rozumieją swój błąd i szczerze go żałują, wiedzą, z czym się on wiążę i nigdy go nie powtarzają. Paradoksalnie dla tych par zdrada męża może stać się impulsem do pracy nad związkiem i do jeszcze lepszego planowania codzienności we dwoje.

Jeśli chcesz być nadal z mężem…

Wybaczenie zdrady nie jest proste. Czujesz się przecież zraniona, opuszczona i zrozpaczona. Masz wrażenie, że nikt Cię nie rozumie, że to, co budowaliście z mężem, rozsypało się na jego własne życzenie.

Masz rację to Mąż podjął złą decyzję. To on zdradził. Nie wmawiaj sobie, że to Twoja wina.

Z drugiej strony musisz pamiętać o pewnej rzeczy. Zanim mężczyzna zdecyduje się na zdradę, zazwyczaj mija sporo czasu, podczas których para oddala się od siebie. To zazwyczaj proces, rzadko impuls. Zdrada zazwyczaj wynika z poczucia osamotnienia. Oczywiście bywa też tak, że zdrada męża to suma kilku głębszych i wyjazdu służbowego. Jednak jeśli nie jest to jednorazowy skok w bok, tylko romans, który trwa przez jakiś czas, nie sposób tłumaczyć zachowania męża sprzyjającymi okolicznościami i utratą głowy.

Mimo że to mąż zdradził i to on odpowiada za zdradę, to przyczyna zazwyczaj leży w związku. Najczęściej wynika z oddalenia od siebie partnerów, samotności, poczucia niezrozumienia. Może być też tak, że mąż poczuł się opuszczony, odstawiony na boczny tor, niezauważony, jego potrzeby nie były zaspokajane tak długo, że w końcu zaczął szukać tego, czego mu brakowało poza związkiem.

Mając na uwadze to, jak długo trwało oddalanie się od siebie, potrzeba czasu, by po zdradzie na nowo odbudować związek. Nie jest to prosty, ani szybki proces. Zarówno osoba zdradzona, jak i zdradzający muszą przemyśleć to, co się stało i jak naprawić sytuację.

Warto podjąć wspólną decyzję o niewracaniu do przeszłości. Ciągłe wypytywanie o zdradę i prośba o szczegóły są nie tylko formą karania partnera, ale również siebie. Nie służą nikomu. Oczywiście nie oznacza to, że nie należy tematu przedyskutować. Wymaga on niejednej rozmowy, ale wielu, poważnych i wyczerpujących, tak, by każda strona mogła zrozumieć, co się stało i dlaczego do tego doszło.

Warto również rozważyć terapię małżeńską.

    28 komentarzy

  • mojamalakuchnia

    nie jestem pewna czy bym wybaczyła, raczej nie. i nigdy bym nie zapomniała : ) pozdrawiam ciepło <3

  • Naturalnie jest OK!

    Trudny i ciezki temat ;/ Taka sytuacja to bardzo nie lojalne zachowanie wobec partnera. Wiadomo, ze gdyby się nie kochało tej drugiej połowy to nie byłoby większego problemu. Ale w gre wchodzą silne uczucia. Może i sie uda wybaczyc, ale chyba nie zawsze, a juz na pewno nie da sie zapomniec. Czas nie zawsze leczy rany i nie wszystkie.

  • jotka

    Podobno zdradzający są jak recydywiści, jeśli zdradzili raz, szybko zdradzą znowu 🙁
    Warto zrobić rachunek sumienia, czy warto ryzykować to, co sie wspólnie wypracowało przez lata…

    • dorota

      Jotko, to by była bardzo pesymistyczna wizja przyszłości

    • Nin

      Jeżeli pojawiła się zdrada (nie ważne po której stronie), to jedyne co się wypracowało, to majątek. Czyli coś realnie niemal bezwartościowego w kontekście związku, który kwitnie i bardzo wartościowego w kontekście związku, którego realnie już nie ma.

  • Kasia7212

    nie wybaczyłabym, nie wiem jakbym sobie z tym poradziła, ale musiałabym tą sytuacje zaakceptować dla dobra dziecka bo to co się stanie między małżonkami nie może skutkować na dziecku, ale na pewno nie dałabym drugiej szansy na wspólne życie

  • Natalia

    Zgadzam sie. I mogę potwierdzić istnienie tej najmniejszej grupy kobiet. Da sie. Pozdawiam .

  • Joanna

    Ja wiem co to znaczy zdrada najbilzszej, ukachanej osoby…jestem z mezem 12 lat po slubie i dwa lata po tym jak wyszedl najaw jego romans…szok, placz brak perspektyw…myslalam ze to koniec swiata dla mnie i naszych dzieci. Psycholodzy, psychoterapeuci, nawet bioenergoterapeuta, a ja nadal nie moge zapomniec 🙁 Niby wszystko jest dobrze, ale jednak nie do konca, faktycznie wybaczyc mozna, zwlaszcza po szczerych, wyczerpujacych rozmowach gdzie popelnilismy blad, ale zapomniec na razie nie potrafie 🙁 pozdrawiam i dziekuje za ten arykul.

    • dorota

      Joanno, trzymam mocno za Was kciuki. Zwłaszcza za Ciebie :* Ściskam mocno.

    • Joanna

      Nie zapomina się tego.Jestem 10 lat po zdradzie męża,jesteśmy nadal razem, czasami jest ciężko, muszę się pilnować,żeby nie wywlekac tego. Kocham mojego męża,ale już inaczej, z lekkim dystansem i lekką blokadą. Szczerze jest to ciężki proces naprawczy.

  • Justa

    Wybaczyć można..nie bez bólu ale da się..potem trzeba nauczyć się żyć z tą świadomością i nie oskarżać siebie wzajemnie. Albo wybaczam i żyje razem ,starając się jakoś budować wszystko na nowo albo odchodzę. To jest tak delikatna sprawa że tylko osoba zdradzona może się wypowiedzieć..wyobrażenie o tym co by było gdyby cię zdradzono jest jest łatwiejsze niż zetkniecie się z tą sytuacją.

  • Angie

    10 lat razem, 8 lat po ślubie, 7 letni syn i roczna córeczka…. Nowy dom, nowe wyzwania i trudności… Narodziny córeczki… A jak młodsza miała 5 mcy dowiedziałam się, że mąż mnie zdradził…. Młodsza miała wtedy jakieś 4 mce. Nie sądzę żebym zasłużyła na takie potraktowanie ze strony męża, szczególnie że jego nie ma w domu od 7eh do 19-20ej. A na mojej głowie dom i dzieci. Jeszcze jeździł w weekendy na kursy żeby przygotować się do egzaminu. I takie podziękowanie dostałam 🙁 smutne, że mężczyźni nie widzą tego jak kobiety poświęcają się dla rodziny. Widzą tylko swoje cztery litery. Nie sądzę żebym mu wybaczyła tą zdradę, nigdy też jej nie zapomnę. Prosił, żeby mógł zostać, żeby dać mu ostatnią szansę. Żyjemy dalej razem, ale ja nie mam już do niego zaufania. Skupiam się na dzieciach i to one są dla mnie najważniejsze. Niestety wątpię żeby nasze relacje udało się kiedykolwiek odbudować. Zbyt wiele razy się już na nim zawiodłam. I to chyba boli najbardziej.

  • Lena

    Kiedyś też myślałam, że nigdy nie wybaczyłabym zdrady. Do momentu kiedy zostałam zdradzona. Wtedy musiałam przewartościować wszystkie swoje zasady. Kocham męża, dotarło do mnie że nie chcę go stracić, że potrzebujemy go – ja i dzieci. Przepłakaliśmy oboje całą noc, potem przez długi czas nie mogłam dojść do siebie. Dzielnie walczył, znosił wszystkie żale i płacze – było ciężko.
    Nasz związek dojrzał, staramy się być bliżej siebie i dużo rozmawiać. Nie zapomniałam, ale nauczyłam się z tym żyć. Czasem przychodzi kryzys, ale staram się nie rozpamiętywać tego co się stało. Minęło 3 lata, myślę że zaczęliśmy się bardziej dla siebie starać. Teraz wiem że nie doceniasz czegoś wystarczająco, dopóki nie dociera do ciebie że mogłeś to stracić.

    • dorota

      Leno, kolejny głos, że jednak da się. Mam nadzieję, że Twój komentarz przeczyta kiedyś kobieta, która właśnie dowiedziała się o zdradzie męża i jej świat się posypał…

  • Aneczka

    Zdrada boli i to ogromnie. Sprawia nieopisany ból fizyczny, który paraliżuje wręcz. Nawracające wciąż wspomnienia, w których to w jednej sekundzie życie wali się na kawalki…wciąż powraca. I wtedy boli znów, tak samo mocno, tak samo głęboko…bez względu na to kiedy „dr ja wu” powraca. Nawet jeśli postanowisz wybaczyć i zacząć od nowa, to ból i poniżenie nie minie. Wciąż będziesz się zastanawiać, „dlaczego ja?”, „co zrobiłam źle?”, „czego mi brakuje?”. Każdego jego spojrzenie, dotyk i pocałunek będzie przywoływało wspomnienie „tej drugiej”. Noce staną się koszmarem wspomnień, koszmarem niewypowiedzianych słów i niespełnionych marzeń. Życie wymknie się spod kontroli…nadzieja na lepsze jutro zniknie tak szybko, jak szybko pojawiła się wiadomość o zdradzie. Życie straci sens….
    Nagle zdasz sobie sprawę, że nie wiesz po co to kontynuować, że nie masz marzeń, że nie wiesz co chciałabyś od życia.

    Jedna świadoma decyzja Twojego męża, jakże komicznie po czasie niszczy Twoje poczucie wartości i wszystko w co wierzylaś.

    Czy warto wybaczyć i próbować od nowa? Po roku od tego momentu….nie wiem.
    Wiem jedno…..niegdy nie pomyślałam, że spotka to mnie, tym bardziej że gdzieś musiałam popełnić błąd. Do tej pory nie wiem gdzie. Wiem, że w pewnym momencie jego życia, nie ja byłam najważniejszą osobą w jego życiu….ja byłam przeszkodą ;(

    • dorota

      Aneczko, przeczytałam i zrobiło mi się cholernie smutno. Aż chcę się wrzeszczeć i wstrząsnąć tymi, którzy tak lekkomyślnie rozwalają swoje małżeństwa…ech…:(

    • Nin

      To znaczy, że w ogóle nie wiedziałaś i najwidoczniej nadal nie wiesz co może uszczęśliwiać Twojego męża. Najdziwniejsze jest to jak mało kobiet usłyszało po 5 latach związku od mężczyzny, że ona go uszczęśliwia. I jak jeszcze mniej usłyszało to po 20 latach związku.
      Jeżeli jesteś kobietą i nigdy tego nie usłyszałaś od mężczyzny publicznie, a tym bardziej prywatnie, to wiedz że Twój lub jego wybór był zły.

  • Sylwia

    Zawsze uwazalam ze zdrady nigdy nie powinno sie wybaczac i ze ja na pewno tego bym nie zrobila. Do czasu az sama znalazlam sie w takiej sytuacji.
    Gdy wszystko wyszlo na jaw bolalo bardzo, bylismy dopiero co po slubie, zblizaly sie nasze pierwsze wspolne swieta jako malzenstwo i mialy byc one wyjatkowe. A zamiast tego bylo uczucie jakby ktos wbil Ci noz w plecy, tym bardziej ze wyszly tez na jaw rozne klamstwa ktorymi “karmil” mnie moj maz podczas naszego zwiazku. Rozstalismy sie, po pol roku po wielu rozmowach, zapewnieniach z jego strony ze zrozumial swoj blad, probowalismy naprawic nasze malzenstwo. Myslalam ze skoro kocham to wybacze i zapomne. Nic bardziej mylnego. Szarpalismy sie przez rok- rok pelen pretensji, zalu i lez. Ale mimo to nie zaluje, ze sprobowalam. Przynajmniej nie bede gdybac co by bylo gdyby, wiem ze ja zdrady zapomniec nie potrafie i zyc z czlowiekiem ktory w ten sposob mnie skrzywdzil nie umiem. Wybaczyc- wybaczylam ale tez duzo pozniej, juz po rozstaniu kiedy sama sobie wszystko w glowie poukladalam, ale czy zapomne- nie wiem.

    • dorota

      Sylwio, tak, jak piszesz, nie masz sobie nic do zarzucenia. Próbowałaś…Nie dało rady. Trzeba żyć dalej. Dziękuję Ci, że napisałaś…:* Trzymaj się!

  • Aurora

    Ja nie potrafię ścierpieć, gdy mąż zdradza mnie z meczami piłki nożnej, konsolą Play Station i innymi takimi, a co dopiero z realną osobą. Kobietą. Aż zimno mi na sercu jak o tym myślę… Odbudowanie zaufania pewnie trwałoby do końca wspólnych dni…

    • Nin

      Rozwiedź się. Mówię poważnie.
      Bo inaczej za 40 lat zrozumiesz, że zmarnowałaś życie. Nie tylko jedne i nie tylko sobie.
      To, że mężczyźni mają jakieś zainteresowania, a ty masz inne nie jest powodem do tego, żeby uznać Twoje za lepsze od jego. Nawet jeżeli kompletnie nie rozumiesz po co mu one. On nie rozumie po co Ci Twoje, może je również uznawać za bzdurne, idiotyczne, nudne itd…

  • Monia

    Kiedy słyszałam o zdradzie, niewiele mnie to interesowało. Nie zastanawiałam się nigdy nad tym głębiej, myślałam, że jestem daleka od tego, a jednak. 10 lat po ślubie, 14lat znajomości, 2 dzieci, dom bez kredytu, firma, wydawało się też że dogadujemy się dobrze z mężem, mało kłócilismy się, dawałam mu dużo swobody (ma szeroki krag zainteresowań). Romans trwal 8m-cy. Jesteśmy razem. Jest ciężko. Dużo kłótni, pretensji i to nas zabija. Jutro mija rok od kiedy wiem. Chodzę do psychologa, nie wiem czy pomaga, ale mam z kim pogadac o tym. Na początku ktoś podesłał mi link prekekcji do której wracam co jakiś czas. Oglądając ja z mężem skomentował :dobrze mówi
    https://www.ted.com/talks/esther_perel_rethinking_infidelity_a_talk_for_anyone_who_has_ever_loved?language=pl
    Dziewczyny przerażające jest to, że jest nas tak dużo i niewyobrażalne jest to jak taka zdrada niszczy człowieka. Nie zrozumie nigdy ten, kto tego nie doświadczył. Mogłam komuś współczuć, porozmawiać, ale generalnie nie ma się świadomości co czuje osoba zdradzona. Dziewczyny, aby było jak najwięcej tych, które poważnie potraktowały przysięgę małżeńską „na dobre i na złe”. Niestety urażona dumę trzeba w tym momencie schować do kieszeni i dać szansę, jeśli nie jest za późno. Warto spróbować, niż potem zastanawiać się, że nic się nie zrobiło, aby ratować sakramentalny związek. Powodzenia i wytrwałości dla Was i dla siebie.

    • dorota

      Moniu, dziękuję za Twój komentarz. Trzymam mocno kciuki! wszystkiego dobrego!

    • Nin

      Małżeństwo to śmierć związku i zazwyczaj początek końca miłości.
      Poczucie, że już nie trzeba się starać, że coś jest wieczne i tak dalej. To są bzdury wciskane wam od małej dziewczynki w domu, w szkole, w kościele, w bajkach Disneya itp. Normalne życie jest skrajnie inne niż to na jakie was w dzieciństwie zaprogramowano.
      Zapamiętaj. Powtórz 1 mln razy.
      Życzę wyjścia z Matrixa.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>