Główne menu

Zespół przewlekłego zmęczenia – problem kobiet?

Wszystkie te objawy trwają od dłuższego czasu i nie mijają po kilkudniowym odpoczynku.

Jak diagnozuje się zespół przewlekłego zmęczenia?

Zespół przewlekłego zmęczenia ma objawy, które można powiązać z obecnością wielu chorób, dlatego do jego diagnozy nie wystarczy wywiad lekarski. Lekarz zleca dodatkowe badania – OB, morfologia, stężenie hormonów, stężenie glukozy, itd.

Kobiety są bardziej narażone na zespół przewlekłego zmęczenia?

Niestety tak – jesteśmy bardziej narażone na zespół przewlekłego zmęczenia.

Problem jest szczególnie duży w naszej grupie wiekowej. Okazuje się, że zespół przewlekłego zmęczenia dotyka często kobiet około 30 roku życia, które zauważają u siebie wypalenie zawodowe, przesyt i zmęczenie dotychczasowym rozwojem kariery. To właśnie wtedy mija zachłyśnięcie pracą, ulatnia się pierwsza świeża fascynacja zadaniami zawodowymi, pojawiają się wątpliwości oraz poczucie, że wszystko to zmierza donikąd. Nagle uświadamiany sobie, że nie da się pogodzić wykluczających się potrzeb, coś tracimy. Paradoksalnie nie odczuwamy radości z tego, co mamy i co udało się osiągnąć. Niby wszystko idzie po naszej myśli, ale nie potrafimy się cieszyć z sukcesów. Czegoś nam brakuje.

Z drugiej strony syndrom ten działa jak pułapka.  Kobieta ma poczucie braku odwrotu, życia w więzieniu, w której kratami są jej własne oczekiwania, zobowiązania odczuwane w stosunku do otoczenia oraz presja współczesnych czasów….

Syndrom dotyka kobiet pracujących 10-12 godzin na dobę, biorących na siebie wiele obowiązków, rzadko odpoczywających, niemających czas na prawdziwą regenerację. Takich, które nie potrafią, nie chcą lub z różnych powodów twierdzą, że nie mogą powiedzieć sobie „stop”, teraz czas dla mnie.

Od czego się zaczyna?

Zespół przewlekłego zmęczenia to konsekwencje długotrwałego stresu, reakcja organizmu na wielotygodniowe, a nawet wieloletnie życie w napięciu, podczas którego organizm próbuje wygrać z wyimaginowanym wrogiem, a tym samym zwalcza jedynie siebie i działa na swoją szkodę. Pojawia się zwłaszcza u osób, które szybko awansowały, były narażone na długotrwały stres i życie pod ogromną presją. Zajmujące ważne stanowiska.

Syndrom zawsze rozwija się tak samo.

Na początku jest ambicja, która realizuje się w wysokich, ponadprzeciętnych wymaganiach. Pułapka perfekcjonizmu (czytaj więcej, dlaczego wpadają w nią głównie kobiety) sprawia, że za mało czasu poświęca się na odpoczynek i regenerację. Niemożność sprostania wszystkim stawianym sobie wymaganiom rodzi stres, który nakręca do dalszej pracy i dalszych poświęceń. Może być on pogłębiany przez presję odczuwaną z zewnątrz, co motywuje do bycia jeszcze lepszą kosztem czasu dla siebie – na sen, regenerację, przyjemności. W końcu pojawia się nałóg, wpada się w pracoholizm, ignoruje się potrzeby ciała, zagłusza „przebłyski duszy”.

Problem głównie dotyczy kobiet, które z natury mają więcej obowiązków w domu i mniej czasu na pracę, co rodzi w nich potrzebę bycia jeszcze „lepszą”. Porównanie się do innych robi swoje… Niestety odbywa się to kosztem życia w ciągłym napięciu, z zegarkiem w ręku, z napiętym harmonogramem i poczuciem, że ciągle się gdzieś spieszymy, a życie gdzieś nam umyka.

Jak zapobiegać zespołowi przewlekłego zmęczenia?

Także w tym przypadku lepiej zapobiegać niż leczyć. Co można zrobić?

To bardzo proste i logiczne, co napiszę.  Żadne odkrycia, czy wielkie rzeczy.

Warto mieć realne oczekiwania i być dla siebie łaskawą. Zaprzyjaźnić się sama z sobą. Nie brać na swoje barki zbyt wiele i nauczyć się rozpieszczać, a także w swoim napiętym harmonogramie wyznaczyć (odgórnie) czas na odpoczynek. Nie rezygnować z niego pod żadnym pretekstem i postawić go jako priorytet na liście zadań do wykonania. To trudne, ale niezbędne. Trzeba si,ę tego nauczyć, to nie przychodzi z dnia na dzień.

Musimy być jako kobiety asertywne, odmawiając innym tam, gdzie czuwamy, że zadania nas przerastają. I nie czuć się przez to gorsze. Nie mieć wyrzutów sumienia, że dbamy o siebie. Walczyć o harmonię i życie w zgodzie z sobą. Nie tą perfekcyjną, ale prawdziwą – ja.

    10 komentarzy

  • Marta

    ale super opisane, jakbym o sobie czytala

      • Milena

        Dok£adnie,opisane rewelacyjnie. I w 100% moglabym potwierdzic ta teorie,bo mam to w praktyce miesiac na wysokich obrotach…nie ma czasu na myslenie,a pozniej przychodzi zmeczenie,rozdraznienie i wiele innych opisanych objawów jak i rowniez inne ktore utrzymuja sie kilka dni… zycie wraca do normy,znow wysokie obroty i tak w kolko

  • xxx

    Jakbym czytala o sobie

  • nana

    niestety mam juz wszystkie objawy wlacznie z cholerna depresja z ktora nie da sie zyc!!!!!!!

  • Mariola

    Ja tu widzę jedna wielka chorobę ! Chroniczne Marudzenie! I powiem Wam jedno, sama to przerabiałam ale w końcu potknelam sie o własne słowa, ladujac twarzą we własnych płyciznach myślowych ! I długo tam leżałam, aż nie poczułam smrodu własnego egoizmu! Wówczas sie podniosłam, podzbieralam koronę i przeprosiłam sama siebie za cała krzywdę !
    A by sie uleczyć wystarczyło docenić to co sie ma, wystarczyła szczypta optymizmu, garść chęci i trochę wsparcia męża ! Xxx

  • Mirek

    Drogie Panie, zamiast budować poczucie własnej wartości na pracy i ambicjach zawodowych, znajdźcie faceta, który doceni was za to, jakimi jesteście żonami, matkami, kobietami 🙂 w pracy nie tylko nikt was nie doceni, ale jak tylko szef zarobi na was odpowiednią sumę pieniędzy,wyrzuci was i na wasze miejsce zatrudni albo kogoś z rodziny, albo młodszą, łatwiejszą,która na służbowych wyjazdach będzie świadczyć dla szefa różnego rodzaju usługi 🙂 a wy popadniecie w frustrację i brak pewności siebie który odbierze wam nie tylko poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa, ale i zniszczy wasze poczucie własnej wartości 🙂 przemyślcie to 🙂 kobieta pracująca – tak, ale nie budująca poczucie własnej wartości na pracy którą wykonuje 🙂

  • Magdalena

    Niedoczynność tarczycy ma tu ogromny wpływ .Ja od miesiąca mam taki stan i to w całe nie powód pracy czy przepracowaniu Stres i niedoczynność tarczycy zrobiło swoje Mam wrażenie że mam lenia ale prawda jest taka ze nie mam po prostu sił .

  • Marta

    Miałam to jąk byłam w związku ze swoim byłym partnerem

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>